Maserati MCXtrema, hipersamochód o masie 1300 kg i mocy 724 KM, który kosztuje około 1,2 miliona dolarów, nie jest stworzony ze względu na skromność. To surowa, pierwotna maszyna zaprojektowana do pożerania toru wyścigowego, a samo jej istnienie przyciąga uwagę. To nie tylko samochód; to oświadczenie, poruszająca rzeźba z włókna węglowego i dzikiej mocy.
Bestia z Modeny: ekskluzywność i bezwzględność w szczegółach
Wyprodukowane zostaną jedynie 62 egzemplarze MCXtremy, dzięki czemu każdy z nich stanie się przedmiotem kolekcjonerskim jeszcze przed przejechaniem jednego okrążenia. Jeden konkretny egzemplarz, będący własnością Mike’a Hiltona i sprzedany do Wielkiej Brytanii, jest używany intensywniej niż większość. Samo Maserati dokładnie monitoruje jego działanie, co świadczy o ekstremalnych możliwościach samochodu.
MCXtrema nie jest przeznaczona do spokojnych podróży. Wymaga szacunku i jego konserwacja odzwierciedla to: komplet opon kosztuje 4500 dolarów, a na szybkich autostradach spala paliwo w tempie trzech litrów na minutę. Nadwozie wykonane jest w całości z włókna węglowego, co sprawia, że nawet drobne uszkodzenia stają się katastrofalne w skutkach.
Czysta moc, brutalna wydajność
Podwójnie turbodoładowany silnik V6 ryczy, gdy odpala na biegu jałowym dziwnie przypominającym NASCAR, natychmiast przyciągając tłumy. To samochód, który chce być zauważony. MCXtrema nie pije paliwa; on to absorbuje. Szybkozamykające zatrzaski na masywnych panelach nadwozia wskazują, że naprawy nie polegają na wymianie części, ale raczej na wymianie całych sekcji.
Kokpit to klatka zaprojektowana z myślą o czystej wydajności. Gdy kierowca siada, wokół gromadzi się tłum, w tym dziennikarz motoryzacyjny Chris Harris. MCXtrema to nie tylko samochód; to spektakl i cały świat patrzy, jak daleko zajdzie.
Maserati MCXtrema to nie tylko prędkość; posiada kawałek historii motoryzacji, która jest aktywnie zapisywana każdym przypalonym klockiem hamulcowym i opróżnionym zbiornikiem paliwa.
MCXtrema reprezentuje szczyt ekstremalnej wydajności, gdzie koszt nie jest celem, a czas jazdy jest jedyną walutą, która się liczy.
