Roboty oponowe: ludzie za burtą?

19

Pojawił się SmartBay. Cichy. Drogi. Obsługiwane przez sztuczną inteligencję.

Ubiega się o wymianę mechanika opon. Nie tylko mu pomóż, ale całkowicie go zastąp. Robot usuwa opony, wyważa koła i tnie ciężary z niezwykłą precyzją. Żadnej zabawy z nakrętkami kół. Brak ryzyka uszkodzenia czujników ciśnienia w oponach (TPMS). Tarcza pozostaje na piaście, a opona po prostu się stacza.

Bezproblemowy proces? Może. Dostępny? Tylko jeśli weźmiesz pod uwagę koszt abonamentu.

Cena, która rzuca się w oczy

Wynajęcie tego sprzętu kosztuje 4900 USD miesięcznie.

Wykonaj obliczenia samodzielnie. To prawie 60 000 dolarów rocznie. Firma Automatic Tyre Inc (ATI) z Bostonu twierdzi, że jest to tańsze niż zatrudnianie osoby. Andy Chalowski, prezes firmy, sprzedaje ideę efektywności. Osoba potrzebuje snu, osoba potrzebuje świadczeń socjalnych, osoba może rzucić palenie.

Dane nie do końca potwierdzają jednak tezę, że robot jest „tańszy od pracownika”.

Początkujący zarabiają około 17 dolarów na godzinę, doświadczeni profesjonaliści – do 24 dolarów. Ich roczny dochód waha się od 35 000 do 50 000 dolarów. SmartBay natomiast wymaga prawie 59 000 dolarów. ATI twierdzi, że różnicę stanowią koszty świadczeń i rotacja pracowników. OK. Może.

Wydajność czy ryzyko?

ATI sprzedaje prędkość. Jeden technik może jednocześnie obsługiwać trzy urządzenia SmartBay. Maszyna podejmuje się ciężkiej pracy: demontażu, wyważania. Ręce ludzkie praktycznie nie są zaangażowane w ten proces; wymagany jest jedynie nadzór świetlny.

Gwarancja: 24 opony na godzinę.

Tradycyjna metoda? Cztery opony. Albo nawet mniej. Dla warsztatu samochodowego, w którym brakuje personelu, wygląda to na ratunek.

Ale pomyśl jeszcze raz.

Jeśli jeden technik obsługuje trzy roboty, nie masz nadmiarowości. Masz pojedynczy punkt awarii. Kiedy ten jeden pracownik zachoruje i nie przyjdzie do pracy, warsztat zostaje zatrzymany. Trzy drogie umowy najmu. Zerowa wydajność. ATI ma nadzieję ostatecznie skrócić okno serwisowe z 45 minut do 30 minut. Ale to szybkość jednej kompetentnej osoby w dobry dzień. To nie są trzy zadania realizowane jednocześnie.

Fizyczna pułapka

Występuje problem fizyczny, którego żaden algorytm nie jest w stanie rozwiązać.

Duże opony. Mówimy o potworach o średnicy 33 lub 35 cali. Opony te ważą ponad 40 funtów (około 18 kg). W typowym warsztacie technik podnosi je do pionu, jak przy przysiadzie ze sztangą. ABS pracuje, obciążenie kręgosłupa jest minimalne. To całkiem bezpieczne.

Przyjrzyj się uważnie filmowi ATI. Technik wspina się na konstrukcję. Obraca ciało. Podnosi oponę na bok. To stwarza nowe obciążenie. Nowe kontuzje. Być może usługa stanie się szybsza, ale jaką cenę zapłacą za to plecy operatora?

Dodatkowo system ATI obsługuje koła o średnicy do 24 cali. SUV-y z masywnymi oponami pozostają w tyle. System ignoruje rynek niszowy, skupiając się na samochodach przeznaczonych na rynek masowy. Przedmieście. Codzienny dojazd do pracy. Nie ekstremalny teren.

Zamknięte czarne skrzynki

Próbowaliśmy zadać bezpośrednie pytania firmie ATI.

Jakie są protokoły bezpieczeństwa w windzie? Jak dokładnie działa urządzenie równoważące? Czy powinienem zostawić samochód na biegu jałowym?

Publiczny numer telefonu odebrał bot. Pomocny i uprzejmy, ale całkowicie bezużyteczny w rozwiązywaniu problemów.

Ostatecznie odpowiedzi przesłała agencja PR ATI. Zamazany.

„Specyficzne wymagania dotyczące pozycjonowania pojazdów… są częścią poufnego przepływu pracy firmy.”

Poufnie. Oznacza to: „nie powiemy, bo to nasza własność intelektualna”. Jest to standardowy żargon technologiczny, który maskuje szczegóły do ​​czasu podpisania umowy. Mówią, że przepływ pracy bezpiecznie prowadzi techników. Standardowy układ dla 12 stóp. Brzmi prosto.

Nie znamy punktów awarii. Nie wiemy, co się stanie, jeśli sztuczna inteligencja błędnie zidentyfikuje zawór opony.

Werdykt?

ATI twierdzi, że SmartBay zmniejsza zużycie materiałów. Dokładność wyważenia do 0,1 uncji jest imponująca. Stabilność jest ważna. Klientom zdecydowanie nie przeszkadza dokładność.

Jednak ekonomia modelu jest krucha.

Jedna osoba. Trzy roboty. Wysoka stawka. Jeśli samochód się zepsuje, technik po prostu stoi w pobliżu. Bez sensu. Warsztat traci pieniądze, a sprzęt milczy.

To subskrypcja efektywności. Postaw na niezawodność.

Sklepy są zmęczone brakiem personelu. To rozwiązanie obiecuje lekarstwo. Ale wprowadza także nową lukę. Zobaczmy, jak naprawdę niezawodne są roboty.

Albo okażą się po prostu drogimi przyciskami do papieru, czekającymi tylko na pęknięcie.

Попередня статтяŻal smakuje lepiej, gdy drzwi są już zamknięte