Części do Nismo. Prawdopodobnie wyprodukowano w Australii.
Przynajmniej tak zasugerował Yutaka Sanada.
Jest globalnym szefem działu wydajności Nissana. Niedawno przemawiałem w Melbourne, mieście, które przygotowuje się do otwarcia swojego pierwszego Nismo Performance Center poza Japonią. Sanada wyraził się jasno: chciał współpracować z lokalnymi inżynierami. Jego zdaniem australijska technologia jest na najwyższym poziomie.
„Dlaczego nie?” powiedział, mówiąc o odlewni Nissan Australia (NCAP).
On tam był. Sam wcześniej zarządzał tym przedsiębiorstwem. Zna się na jakości.
NCAP ma swoją siedzibę w Dandenong, na południowy wschód od Melbourne. Zakład istnieje od 1982 roku. Nie jest gigantem – pracuje w nim niecałe 200 osób. Ale produkują części aluminiowe dla Nissana i Renault na całym świecie. Wspierają nawet program akumulatorów Nissana.
Wysoka wartość dodana. Wysoka dokładność.
Sanada widzi potencjał.
Pomyśl o klasycznych częściach samochodowych. Centrum zostanie otwarte jeszcze w tym roku i będzie skupiać się na modelach R32, R33, R34 Skyline. Cieszą się ogromnym kultem wśród lokalnych pasjonatów. A co jeśli zaczną tutaj produkować części do tych legendarnych modeli? Fani oszaleliby.
NCAP to firma bardzo wyjątkowa
Robią to już w przypadku pojazdów elektrycznych. Po modernizacji o wartości 4,2 mln dolarów w 2024 r. zakład zmienił kierunek produkcji. Obecnie produkuje części do Nissan Leaf i Renault 5, a także haki holownicze.
Haki holownicze Navary mają nawet nadruk kangura. Zasadniczo jest to symbol dumy.
To nie jest działalność charytatywna. NCAP musi konkurować. Aby pozyskać zamówienia od członków sojuszu, muszą oni pokonać dostawców zewnętrznych pod względem ceny i jakości. Rywalizacja jest zacięta, ale NCAP ma silną pozycję.
Moment pokrywa się również z nastrojami w Canberze. Premier Anthony Albanese powiedział niedawno, że możemy przywrócić produkcję. Najpierw oczywiście szczegóły. To logiczne.
Nissan już wie, jak współdziałać z lokalnym rynkiem. Uwielbiają markę Premcar.
Steve Millett, nowy dyrektor zarządzający na region Oceanii, pochwalił partnerstwo. Pickupy Patrol i Navara Warriors przygotowane przez Premcar? Wyprzedane raz. Millett przyznaje, że taki branding naprawdę działa na wizerunek.
Potwierdza to Bernie Quinn, dyrektor naczelny Premcar. Modele flagowe sprzedają się dobrze. Ale najważniejsze jest to, że zwiększają ogólną sprzedaż. Dane to potwierdzają.
Nowy Navara Warrior trafi do sprzedaży jeszcze w tym roku. I miej oczy szeroko otwarte na Patrol Y63.
To tylko kwestia czasu. Prawdopodobnie pojawi się wersja Warrior dla tego modelu.
Sanada nie powiedział dokładnie, kiedy części Nismo zjadą z linii montażowej NCAP. Nie określił, jakie szczegóły. Po prostu zauważył, że drzwi były otwarte.
Pomysł ma sens.
Czy Nissan pójdzie tą drogą?





















