Sytuacja wygląda tak. BMW nie ukrywa wersji elektrycznej za nowym przyrostkiem „i”.
Kiedy wersja produkcyjna M3 trafi na rynek w 2027 roku, będzie nosić tę samą plakietkę, co jego benzynowy brat. W tym roku indeks M3 kończy 40 lat i za pewien czas w linii powstanie luka, w której będzie istniała wyłącznie wersja elektryczna. To jest życie. Stary model benzynowy G80 zostanie wycofany na początku przyszłego roku. Jego szybki kuzyn, M340i, również jest w drodze na rynek.
Nowy, sześciocylindrowy rzędowy M3 pojawi się na scenie do połowy 2028 roku, aby uratować sytuację tradycjonalistom.
Ale do tego czasu? Będzie tylko samochód elektryczny.
Kontrowersje dotyczące odznaki dobiegły końca
Internet miesiącami spekulował, że samochód będzie nosił nazwę iM3. Wiele osób lubiło logikę. Wyglądało to czysto i jednoznacznie.
Frank van Mel, szef BMW M, nie reaguje na to. Powiedział Bimmer Today na festiwalu w Goodwood:
„Oczywiście nazywa się M3… Niezależnie od tego, czy jest to silnik czterocylindrowy… układ napędowy V8, czy M xDrive… To się nie zmienia, nawet jeśli jest to silnik elektryczny”.
Widzi historię wyraźnie. M3 zawsze był M3. Silnik w środku się zmienia, ale nazwa pozostaje niezmieniona. Wyznaczył sobie twardą linię i nie zamierza za nią przepraszać. To dezorientuje purytanów, którzy uważają, że energia elektryczna powinna mieć własną etykietę. Jednak BMW jest przekonane, że nazwa M3 jest wystarczająco silna, aby wytrzymać przejście na akumulatory.
Wypełnianie luk na linijce
Nie panikuj. Silnik spalinowy nie umarł jeszcze całkowicie. BMW wciąż pracuje nad nowym benzynowym silnikiem M3 z sześciocylindrowym silnikiem rzędowym S58. Jest w drodze. Przewidywana data premiery to koniec 2028 roku.
Mamy też wiadomość dla tych, którzy lubią prędkość, ale chcą niższej emisji niż standardowe M3. Seria M Performance 3 o nazwie M350 xDrive pojawi się prawdopodobnie w 2027 roku. Widzieliśmy to puste miejsce z wyprzedzeniem: odpowiedni kod przypadkowo pojawił się na stronie internetowej BMW USA kilka miesięcy temu.
Wykorzystuje silnik B58. Oznacza to, że wszystkie sześć cylindrów zostaje zachowanych. Nie jest to sztandarowa jednostka opracowana przez dział M, ale jest to realne rozwiązanie inżynieryjne wykorzystujące silnik spalinowy.
BMW może nawet dodać kolejną warstwę do tej wielowarstwowej struktury. Pod głównym znaczkiem M3 mógłby znajdować się elektryczny model M Performance. Pomyśl o „i3 M60”. Będzie plasował się pomiędzy obecną elektryczną serią 3 a ciężkim M3. W sumie są cztery możliwości, kiedy opadnie kurz: benzyna, prąd, benzyna dużej mocy, prąd dużej mocy.
A dla miłośników kombi? Trwają prace nad nową serią 3 Touring. Ale czy będzie kombi z plakietką M? Być może później. Nie dają jeszcze żadnych gwarancji.
Czy baterie mogą pozostawić po sobie dziedzictwo?
Samochód, o którym mowa, to koncept BMW M 2026, który zostanie w pełni zrealizowany do 2027 roku. Wykorzystuje cztery silniki elektryczne. Ma ogromny moment obrotowy.
Czy udało mu się przekonać starą gwardię do zmiany?
Najprawdopodobniej nie od razu. Tradycyjni entuzjaści myślą o „kompromisie”, gdy słyszą słowo „electro”. Przyszła benzyna M3 istnieje właśnie po to, aby rozwiać te obawy. Miejmy nadzieję, że zachowa napęd na tylne koła i manualną skrzynię biegów. Jeśli nie, to przynajmniej w pobliżu znajdzie się głośna sześciocylindrowa alternatywa.
Jednak samochód elektryczny M3 musi się bronić sam na sam. Sama nazwa nie sprzeda samochodu.
