Lexus kontra chiński luksus: bitwa o usługi, nie tylko o metal

4

Lexus nie śpi. Cóż, przynajmniej nie całkowicie.

Chińskie marki już tu są. I są zdeterminowani.

Od lat konkurencja w segmencie luksusowym w Australii jest zdominowana przez Europę i Japonię. Teraz Zeekr z Geely, Denza z BYD i komunikator internetowy z MG dosłownie wyrywają drzwi z zawiasów. Są uzbrojeni w agresywne ceny, najwyższej klasy funkcje i są zdeterminowani, aby zakłócić status quo.

Ale niektóre marki walczą nie tylko sprzętem i bateriami. Walczą o poczucie przynależności do marki.

„Szanujemy naszych konkurentów… ponieważ ostatecznie przynosi to korzyści naszym klientom” – powiedział Jack Hobbs, dyrektor generalny Lexus Australia.

Na tym polega specyfika nowej fali. Denza uruchomiła niedawno program House of Denza. Brzmi znajomo? I powinno. Odzwierciedla własny program lojalnościowy Lexusa, Encore. Ekskluzywne wydarzenia, markowe przestrzenie, priorytetowa obsługa. Próbują kupić Twoją lojalność po zakupie samochodu, tak jak Lexus robił to od lat.

Co więcej, doszło do strat osobistych.

W sierpniu 2025 roku Denza zatrudniła dyrektora całej inicjatywy House of Denza bezpośrednio od Lexusa. Specjalista przybył stamtąd zaraz po trzech latach prowadzenia programu Encore. Wyłudzili głównego architekta projektu.

Czy to przestraszy Lexusa?

Według Jacka Hobbsa nie. Sugeruje przyjrzeć się bliżej temu, na co firma stawia. Nie chodzi tylko o zakup samochodu. Chodzi o to, aby klient pozostał z marką na długo.

Jest to podejście kompleksowe. Spokój ducha. Coś, czego zbudowanie wymaga czasu.

Program Encore nie jest nowy, ale się rozwija. Rozszerzona w 2020 r., jest automatycznie powiązana z każdym zakupem nowego lub certyfikowanego używanego Lexusa. Korzyści sumują się bardzo szybko.

Standardowy poziom Encore zapewnia dostęp do ekskluzywnych wydarzeń, wypożyczenia samochodu, dostępu do poczekalni na lotnisku i zniżek na paliwo Ampol.

Chcesz więcej? Poziom Encore Platinum obejmuje usługę parkingowego, wynajem samochodów na żądanie i bezpłatny dostęp do poczekalni. Żadnych zbędnych formalności. Same zalety.

Hobbs odwołuje się do zasady „Kaizen”.

„Lexus spędził 36 lat budując markę i pozycję w oparciu o niesamowite doświadczenia związane ze stylem życia”.

Kaizen oznacza ciągłe doskonalenie. Filozofia japońska. Zrób to trochę lepiej. Zawsze.

Liczby opowiadają pełną napięcia historię. Do końca kwietnia sprzedaż Lexusa spadła o 13,8% rok do roku, do 3914 sztuk.

Jednocześnie wydajność Denzy rośnie.

Przekroczyli granicę 1000 egzemplarzy zaledwie kilka miesięcy po rozpoczęciu wysyłki w styczniu. Inicjatywa jest teraz po ich stronie. Przynajmniej pod względem objętości.

W ten sposób zmienia się pole bitwy. Charakterystyka to jedno. Specyfikacje zmieniają się co roku. A co z kulturą obsługi? Ona zostaje. Lexus stawia na to, że ludzie przedkładają wygodę nad taniość, ostentację i nowość.

Chińscy konkurenci mają liczby. Mają technologię. Muszą jednak udowodnić, że potrafią zadowolić klienta przez trzy, pięć, dziesięć lat. Nie dawaj mu kluczy.

Hobbs twierdzi, że podwoją wysiłki na rzecz kultywowania poczucia przynależności. Program Encore jest ich tarczą. Jest wypolerowany. Jest wypolerowany. Działa dla tych, którzy już prowadzą.

Ale czy tarcza jest w stanie zatrzymać strzałę lecącą z taką prędkością?

Chińskie marki tu zostaną. Kopiują podręcznik. A na rynku luksusowym jedynym pozostałym sposobem na wyróżnienie się jest doświadczenie posiadania samochodu. Każdy sprzedaje dobry samochód. Teraz pytanie brzmi, kto będzie Cię lepiej pamiętał.

Попередня статтяDodge przywraca młot: ładowarkę z silnikiem o mocy 700 koni mechanicznych
Наступна статтяRS5 игнорирует вес. Вы уже точно не пропустите этот автомобиль