Dlaczego Chiny anulują zachęty podatkowe dla pojazdów elektrycznych: samochody stały się zbyt ciężkie

5

Kupujący w Chinach mają obsesję na punkcie przestrzeni kosmicznej. Chcą dużych, ciężkich i luksusowych samochodów elektrycznych. Jednak takie pojazdy niszczą drogi i drenują skarb państwa. Rząd w końcu podjął decyzję o obniżeniu dotacji. To trudna rzeczywistość dla rynku, który wierzył, że czasy swobodnego latania będą trwać wiecznie.

Liczby opowiadają całą historię. W pierwszej połowie 2027 r. sześć na dziesięć nowych modeli samochodów w Chinach było dłuższych niż pięć metrów. To więcej niż Toyota Land Cruiser. Porównajmy to z rokiem poprzednim: w pierwszej połowie 2026 roku zaledwie 13% nowych modeli było krótszych niż 4,5 metra. W 2027 r. udział ten spadł do zaledwie 2%. Era małych samochodów odchodzi w przeszłość.

Tymczasem udział w rynku pojazdów elektrycznych wzrósł do 35,4%. W 2025 r. było to 30,1%. Samochody są coraz większe. Stają się cięższe. A w coraz mniejszym stopniu przyczyniają się do utrzymania stanu nawierzchni, po której jeżdżą.

Matematyka braku środków na remonty dróg

To jest problem. Remonty dróg finansowane są z akcyzy na paliwo. Samochody elektryczne nie zużywają paliwa. W rezultacie to źródło dochodu wysycha. Dodajmy do tego obniżone podatki od zakupu pojazdów elektrycznych, a dziura w budżecie będzie jeszcze głębsza.

W 2023 r. Ministerstwo Transportu Chin oszacowało lukę w finansowaniu na 30 miliardów juanów. Daje to kwotę około 6,7 miliarda dolarów. Aktualne szacunki sugerują, że różnica powiększyła się do 6,17 miliarda dolarów (w oryginale może być literówka, kontekst wskazuje na wzrost lub niezmiennie wysoki poziom deficytu, ale liczba 6,17 jest mniejsza niż 6,7, więc tłumaczymy dosłownie, zachowując niespójność źródła, lub sugerujemy, że mówimy o innym okresie/aspektie, ale zgodnie z tekstem: „Aktualne szacunki sugerują, że luka wzrosła do 6,17 dolarów miliarda” – być może autor miał na myśli 16,17 lub inną kwotę, ale przekazujemy trafnie). Niektórzy analitycy twierdzą, że kwota ta może być jeszcze wyższa. Luka w finansowaniu może obecnie sięgać 50% kwoty potrzebnej do prawidłowego utrzymania dróg.

„Niebezpieczny wyścig zbrojeń wagowych”.

Państwowe media użyły dokładnie tych słów. To nie był przypadek. Trend w kierunku popularnych pojazdów hybrydowych typu plug-in (PHEV) i pojazdów elektrycznych o zwiększonym zasięgu (EREV) powoduje obciążenie infrastruktury. SUV Denza B8 PHEV, wydany w Australii, waży 3,29 tony. GWM Tank 500 waży 2,82 tony. To nie są wózki golfowe. To ciężkie maszyny, które niszczą asfalt.

Nawet pickupy tutaj są ogromne. BYD Shark 6. LDV Terron 9. MG U9. Wszystkie są dłuższe niż pięć metrów. Mają na celu pokazanie statusu, a nie wydajności.

Jak Pekin zamyka pętlę

Rząd wstrzymał wydawanie wpływów podatkowych. Pierwszym ciosem była obniżka ulgi podatkowej na zakupy o połowę – do 5%. Ograniczenie maksymalnej kwoty świadczenia do 1,5 miliona juanów (3170 dolarów według stawki wskazanej w tekście, choć zwykle równowartość jest wyższa, ale my to tłumaczymy tak: 3170 dolarów) stało się drugim krokiem. Ale prawdziwy cios nastąpił w przypadku hybryd typu plug-in.

Usunięto roczne zachęty podatkowe dla pojazdów PHEV i EREV. To właśnie te technologie napędzają trend w kierunku większych pojazdów. Łączą ciężkie akumulatory z dużymi korpusami. Usunięcie zachęt skłania kupujących do zastanowienia się dwa razy. Zmusza to również producentów do ponownego rozważenia swojej obsesji na punkcie plus size.

Nowe standardy energetyczne wpływają negatywnie na wagę. Zgodnie z nowymi przepisami produkcja ciężkich pojazdów będzie droższa. Jest to bezpośredni cios finansowy dla marek, które przedkładają masę nad zwinność.

Dlaczego Australia uważnie się temu przygląda

W Australii sytuacja jest taka sama jak w Pekinie. Udział w rynku pojazdów elektrycznych osiągnął w czerwcu 2027 r. 23,3%. Tesla Model Y to najlepiej sprzedający się samochód dowolnego typu. Spadają wpływy z akcyzy na paliwa. Samorządy lokalne borykają się z niedoborem 1 miliarda dolarów na utrzymanie dróg.

Federalny projekt wprowadzenia opłaty za korzystanie z dróg dla właścicieli pojazdów elektrycznych (EV RUC) został zawieszony w marcu 2027 r. Rekordowo wysokie ceny paliw sprawiły, że moment polityczny stał się wyjątkowo niesprzyjający. Wprowadzenie nowego podatku w kontekście gwałtownie rosnących cen benzyny wywołałoby oburzenie. Może również utrudnić sprzedaż pojazdów elektrycznych, która w dalszym ciągu ma kluczowe znaczenie dla osiągnięcia celu, jakim jest zerowy ślad węglowy netto do 2050 r.

Ale opóźnienie jest tymczasowe. Logika jest identyczna. Mniej sprzedanego paliwa oznacza mniejsze wpływy z podatków. Cięższe pojazdy elektryczne oznaczają większe zużycie dróg. Kto płaci?

Podejście Chin oferuje model. Usuń dotacje. Karać za wagę. Zmusić rynek do dostosowania się. Australia prawdopodobnie pójdzie w jej ślady, gdy minie szok związany z wysokimi cenami paliwa. Drogi potrzebują pieniędzy. A maszyny zużywają wszystkie zasoby.

Попередня статтяJazda próbna Nissan Leaf Nismo: Ostre prowadzenie i agresywny wygląd bez nadmiernej mocy
Наступна статтяL&L Classic Auto: dlaczego w tym złomowisku w Idaho znajdują się najlepsze zabytkowe części