Jazda próbna Nissan Leaf Nismo: Ostre prowadzenie i agresywny wygląd bez nadmiernej mocy

9

Osiągi Nissan Nismo przoduje. Chcą udowodnić, że ich marka to coś więcej niż tylko tabliczka znamionowa. Zabierając do pracy elektrycznego Nissana Leafa, inżynierowie nadali mu surowy, agresywny wygląd. Nowy Leaf Nismo już jest. Wygląda groźnie i wydaje się, że szybko go słyszy.

Ale jest pewien haczyk: nie ma tu żadnej dodatkowej mocy.

Już się z tym spotkaliśmy. W 2018 roku Nissan wprowadził na rynek japoński Leaf Nismo. W 2020 roku testowaliśmy wersję gąsienicową Leafa RC. Tym razem sytuacja wydaje się inna, choć być może to tylko marketing. Nissan nazywa ten samochód „inteligentnym sportowym crossoverem zapewniającym zwinność”. Mówi się, że łączy w sobie osiągi na torze z użytecznością na co dzień. Twierdzilibyśmy jednak, że zwykły Leaf trzeciej generacji już dobrze radził sobie z rodzinnym samochodem elektrycznym. Ta wersja po prostu stara się sprawiać wrażenie, jakby dbała o zwroty akcji.

Dostrojenie podwozia jest ważniejsze niż czysta prędkość

Filozofia Nissana Leaf Nismo opiera się na prowadzeniu, a nie na prędkości na prostych. Nissan zainstalował niestandardowe sprężyny obniżające, nowe stabilizatory i nowe tuleje. Cel? Zwiększona sztywność i responsywność układu kierowniczego. Producent twierdzi, że samochód sprawia wrażenie lżejszego, niż wskazuje na to jego masa. Jest to świetne rozwiązanie dla tych, którzy wierzą, że małe samochody mogą pokonywać zakręty.

Obudowa nie jest statyczna. Podobnie jak X-Trail Nismo, ten Leaf jest wyposażony w wyrafinowane amortyzatory ze zmiennymi zaworami. Otwierają się i zamykają w zależności od obciążenia, redukując przechyły nadwozia. Jest zaawansowany technologicznie i brzmi przekonująco. Dostrojono także układ hamulcowy z odzyskiem energii, zmieniając siłę odzyskiwania energii na wysokich poziomach, aby jazda była bardziej wciągająca. Dostępne są tryby Eco i Personal, a standardowy Sport nazywa się teraz po prostu „Nismo”. Silnik przeszedł specjalną kalibrację, ale ponownie do przednich kół nie dodano mocy.

Liczby mówią same za siebie:
– Wersja B5 (akumulator 53 kWh) wytwarza 214 KM
– Wersja B7 (akumulator 75 kWh) wytwarza 215 KM

Nie ma tu napędu na wszystkie koła w stylu Ariya Nismo. Będziesz musiał zadowolić się dynamiką napędu na przednie koła, sprężyny będą po prostu niższe.

Przyspieszenie 0-100 km/h pozostaje takie samo

Porozmawiajmy o liczbach. Pewnie zastanawiasz się: czy samochód jest szybszy? Najprawdopodobniej nie. Czas przyspieszania do 100 km/h dla modelu o mocy 214 KM. wynosi 8,6 sekundy. Wersja o mocy 215 KM skraca ten czas do 7,6 sekundy. To zaledwie ułamek sekundy, w czasie prawdziwej jazdy niemal niezauważalny. Krzywa przyspieszenia będzie prawdopodobnie podobna. Charakter zmian w prowadzeniu pojazdu. A przynajmniej tak głosi reklama.

Wizualnie Leaf Nismo jest wypowiedzią samą w sobie. Nie ma subtelności. Dwa nowe kolory lakieru bazują na firmowym kolorze Nismo Stealth Grey. Grają światłem w irytująco piękny sposób. Ale główny ładunek spada na aerodynamiczny zestaw nadwozia.

Przedni zderzak został przeprojektowany, a dolny spojler został przesunięty do przodu. Po bokach znajdują się spódnice. Tył również jest wyjątkowy, z charakterystycznym zderzakiem i spojlerem typu „kaczy ogon” na pokrywie bagażnika. Samochód stoi na 19-calowych felgach aluminiowych. Są wyposażone w opony Michelin Pilot Sport 5, co stanowi poważny wygląd samochodu elektrycznego, którego zwykle używa się do zakupów spożywczych.

Rezerwa mocy i szczegóły wnętrza

Czy całe to aero będzie miało wpływ na Twój zasięg? Nissan mówi nie. Nowy zestaw nadwozia zwiększa siłę docisku bez zwiększania oporu. Asortyment powinien pozostać taki sam jak w modelu standardowym. Dla wersji 53 kWh jest to 280 mil (około 450 km). Wersja z baterią 75 kWh ma zasięg do 375 mil (około 600 km). Praktyczność pozostaje nienaruszona.

We wnętrzu subtelnie przenika sportowy charakter. Widoczne z zewnątrz czerwone akcenty pojawiają się na desce rozdzielczej, drzwiach i kierownicy w pozycji na godzinie 12. Dostępne są sportowe fotele Recaro. Jest to dwukolorowa skóra, która bezpiecznie trzyma jeźdźca. Jeśli będziesz jechał krętą wiejską drogą, poczujesz ich wsparcie. Jeśli po prostu dojeżdżasz do pracy, mogą wydawać się zbędne.

Cena i dostępność

To najtrudniejszy moment. Leaf Nismo po raz pierwszy pojawia się na rynku japońskim. Ceny zaczynają się od 6 601 000 jenów (około 30 000 funtów). Mocniejsza wersja z siedzeniami Recaro kosztuje 7 227 000 jenów (około 33 000 funtów).

Czy zobaczymy to w Wielkiej Brytanii? Wątpliwy. Model 2018 był dostępny wyłącznie w Japonii. Na rynku brytyjskim ta gorąca wersja zdobywcy nagrody Auto Express Car of the Year nie będzie dostępna na rynku brytyjskim. Możemy jedynie patrzeć z boku, podziwiając z daleka kaczy ogon.

Jeśli chcesz prawdziwej mocy, poszukaj gdzie indziej. Na rynku pojawia się wiele używanych Nissanów Ariya Nismos. Można je znaleźć za mniej niż 32 000 funtów. Mniej niż 12 000 mil. To ogromna obniżka w stosunku do nowej ceny wynoszącej 56 620 funtów. Ariya Nismo ma 435 KM i napęd na cztery koła. To okazja w porównaniu z tym „zmodernizowanym” bratem bliźniakiem.

Leaf Nismo to niezła sztuczka. Sprawia, że ​​wydajny samochód elektryczny wygląda niebezpiecznie, nie zmieniając przy tym jego rzeczywistej prędkości początkowej. To czysta stylistyka i geometria zawieszenia. Ćwiczenia działu wydajności w zakresie estetyki i tuningu podwozia. Czy to ci wystarczy? Prawdopodobnie nie, jeśli zależy Ci na szybkości. Być może tak, jeśli tylko podoba Ci się wygląd.

Попередня статтяZamek z zewnątrz: Jak Zeekr 9X stał się „cegłą” za granicą