Alpina jest teraz oficjalnie własnością BMW. To nie jest tylko „partnerstwo strategiczne” – firma została przejęta od razu. Transakcja miała miejsce na początku tego roku, kończąc dziesięciolecia napięć i niezależnej działalności marki tuningowej. Od 1965 roku Alpina jest tym nieco ekscentrycznym wujkiem, który sprawiał, że Twój samochód działał lepiej, mając na sobie aksamitne spodnie. Teraz mają wspólne nazwisko. I wspólny portfel.
W zeszłym tygodniu BMW zaprezentowało koncepcję Vision Alpina. Stylowe coupe z dziwnymi tylnymi światłami. To raczej moodboard (tabela nastroju), niż gotowy produkt.
To jest sedan. Prawdopodobnie będzie się nazywał B8
Prawdziwy samochód, który zostanie wypuszczony w 2025 roku… poczekaj, w 2026 roku, a potem być może w 2027 roku, będzie czterodrzwiowym sedanem. Coupe z dwójką dodatkowych drzwi dla pasażerów, którzy oceniają Cię za sam zakup luksusowego samochodu.
Nowy produkt będzie oparty na platformie nowego BMW 7. generacji. Będzie z nim dzielić zarówno platformę, jak i silniki. Poprzedni okręt flagowy, B7, przeszedł na emeryturę w 2022 r. – za wcześnie. Jego silnik V8 z podwójnym turbodoładowaniem był dobry. Być może nawet zbyt dobry jak na nasze czasy.
W przypadku nazwy sytuacja jest bardziej skomplikowana. Alpina tradycyjnie używa liter „B”: B3, B5, B8. To działa. Dlaczego zmienić? BMW mogłoby spróbować czegoś korporacyjnego, ale wątpimy w to. Marka ma silne tradycje. Najbardziej prawdopodobna nazwa to B8. Jeśli tak się stanie, nie wyglądaj na zaskoczonego.
Projekt: powściągliwość. Nudny? Może.
Koncepcja wyglądała dramatycznie. A co z samochodem produkcyjnym? Powściągliwy. Adrian van Hooydonk z działu projektowego BMW powiedział, że „nie ma potrzeby się popisywać”.
Tłumaczenie z korporacyjnego na ludzkie: będzie wyglądać jak BMW serii 7, ale z innymi elementami wykończenia. Drobne zmiany. Odznaki Alpiny. I oczywiście koła.
Zawsze koła. Siatka z dwudziestoma szprychami. Ikonowy. Unikalny. Rozpoznawalny nawet z pięćdziesięciu metrów. Wewnątrz to na nie idą wszystkie główne koszty. Van Hooydonk powiedział: „Możesz mieć, co chcesz”. Dodał, że personalizacja będzie rozbudowana. Tak właśnie sprzedawane są te samochody.
„Alpina jest stworzona dla koneserów”.
Cokolwiek powiesz. Komfort. Styl. Ciche miejsce, w którym możesz odbyć rozprawę.
Wymiary i istota
Samochód będzie duży. Koncepcyjne coupe miało 204 cale długości. Wersja krótka. Standardowy 7. rząd BMW jest dłuższy niż 212 cali. Alpina sedan będzie pasować do tego zakresu rozstawu osi. Jego wymiary będą niemal identyczne jak w przypadku zwykłego BMW serii 7.
Teraz podróżują razem. Dosłownie. Wspólne platformy. Oszczędza to czas inżynierii. Spowoduje to utworzenie ogólnego spisu części. Czy to jest zło? Może. Ale samochód jedzie. To jest to, co się liczy.
V8 jest bezpieczny
Nie byle jakie V8. Jest to jednostka z podwójnym turbodoładowaniem z gamy BMW serii 7. Zmodyfikowany. Dostosowane. Inżynierowie Alpina finalizują kalibrację. Stary B7 wytwarzał 600 koni mechanicznych. Brzmiał jak żywy.
Koncepcja napędzana silnikiem V8 zapewnia bogate niskie tony i dźwięczne wysokie tony. Maszyna posiadająca własny głos.
Hooydonk zauważył, że klienci chcą „podróżować szybko i daleko w dużym komforcie”. Sprzeczność? Może. Inżynierowie już rozwiązują ten problem. Oznacza to połączenie miękkich siedzeń z mocnym zawieszeniem, którego nie poczujesz, jeśli nie wjedziesz do dziury.
2027. Villa d’Este.
Prawdopodobny termin debiutu to maj 2027. Villa d’Este Concours d’Elegance nad jeziorem Como. Bardzo droga i bardzo deszczowa włoska impreza nad jeziorem. Idealne miejsce na samochód w tej cenie.
Jakie są szkody dla Twojego portfela?
BMW kupiło Mini. Kupiłem Rolls-Royce’a. Rozumieją branding. W obecnym składzie jest luka.
BMW serii 7 kosztuje 100 000 dolarów.
Rolls-Royce Ghost kosztuje 370 000 dolarów.
Pomiędzy nimi jest mnóstwo miejsca dla osób ze zbyt dużą ilością gotówki i niewystarczającą ilością hobby.
Zakładamy, że początek będzie sześciocyfrowy. Wysoka sześciocyfrowa liczba. 200 000 dolarów, zanim wybierzesz konkretny odcień beżu. Wielkość produkcji będzie niska. Wystarczająco niski, aby mieć znaczenie.
Będziesz czekać trzy lata?
Czy ktoś jeszcze tam będzie?
Koła jednak wyglądają nieźle.
