Kaczątka kątowe: samochody, które mimo wszystko kochamy

9

Niektóre samochody są brzydkie.
Szczerze i niezaprzeczalnie brzydkie.
Według wszelkich standardów ponoszą porażkę. Krytycy wzdychają i krzywią się.
A jednak.

Oto kilku metalowych przestępców. Ze wszystkimi swoimi wadami, uzależniają cię. Odwracasz się, ale wzrok wciąż wraca. Oto lista samochodów, o których nie możemy całkowicie zapomnieć.

BMW iX

Ludzie się śmiali.
Szczerze mówiąc, naśmiewali się z tego samochodu. „Zając uśmiech” w formie osłony chłodnicy. Trapezowy przód, który wyglądał jak pomyłka. Nie przypominał „najlepiej jeżdżącego samochodu”, jakim było każde BMW wcześniej. To było jak „tablet na kółkach”.

Ale niech tak będzie, w środku? Tam jest luksus.
Mówimy o dachu elektrochromowym. System Bowers & Wilkins 4S, który wprawia fotele w wibracje, urzekając Cię. Technologia naprawdę łatwa w użyciu.

xDrive40 jest standardowo wyposażony w moc 322 KM. nie bije rekordów. Nie czujesz adrenaliny jak na początku wyścigu. Ale silnik elektryczny zapewnia natychmiastowy moment obrotowy. Płynnie przyspiesza i gwałtownie przyspiesza. I zgadnij co? Jesteśmy pewni, że mniejsza osłona chłodnicy wyglądałaby słabiej w porównaniu z agresywnymi reflektorami. Pozwólmy hejterom mówić.

Renault Avantime

Piękno jest subiektywne. A może Renault Avantime w 2001 roku udowodniło, że jest inaczej.
Krytycy nazwali to brzydkim. Nieudany eksperyment połączenia minivana i coupe.

Nie był ani tym, ani tamtym. Ale on jest jedyny w swoim rodzaju. Zawsze.

Od czasu jego wycofania żaden minivan nie odważył się wyglądać jak coupe. Srebrne słupki dachowe, boczne szyby, które zdają się znikać w powietrzu. Nawet stojąc nieruchomo, wyglądał szybko. Domyślamy się, że brakowało mu plakietki Renaultsport, być może tego żywego silnika 3.0 V6 ukrytego za łopatkami skrzydeł.

Renault wykorzystało szansę. Nie kopiowali konkurencji. Zbudowali samochód koncepcyjny, który można było oficjalnie zarejestrować.
Dlatego wybaczamy mu jego wygląd.

Volvo 240

Nudne.
Smutny.
Skrzynka.

Tak twierdzili krytycy. Volvo 240 nie miało smukłych linii swoich współczesnych. Był cegłą. Uroczy klocek w stylu retro z kwadratowymi reflektorami, funkcjonalnymi wycieraczkami przedniej szyby (dlaczego je usunięto?) i bocznymi paskami biegnącymi przez całą długość samochodu niczym linijka.

W środku było pusto. Ale pamiętasz te przełączniki? Satysfakcjonuje Cię kliknięcie-kliknięcie-kliknięcie podczas konfigurowania wentylacji? Dodaj zagłówki z lat 70., a wnętrze natychmiast nabierze charakteru.

A co z wersją Turbo? „Latająca cegła” wytwarzała 153 KM.
Według współczesnych standardów jest to spokój. W pewnym momencie był żywy i agresywny. Kształt nie był aerodynamiczny, był architektoniczny. I nam się to bardziej podoba.

Daihatsu Copen

Porównywany jest do sandała Crocs.
Inni twierdzili, że było to po prostu mniejsze Audi TT. Za? Tak, jest tu nuta Porsche 914.

Wycięty projekt. Uroczy? Tak. Jednak pomijanie go ze względu na proporcje jest błędem.
Dlaczego? Napędowy.

Copen ważył zaledwie 850 kg. To prawie nic. Mały silnik turbo o pojemności 0,6 litra wytwarzał 68 KM. To nie powinno zadziałać. Powinno było sapać.
Zamiast tego odciął powietrze.

Można było pokonywać zakręty z zastraszającą prędkością. Brak masy zapewnia reakcję na drodze, której nowoczesne 2-tonowe samochody po prostu nie są w stanie odtworzyć. Inteligentny, elektryczny dach składa się, wiatr we włosach, silnik piszczy.
To było szczęście w mikrobudżecie. Kogo obchodzi wygląd sandała?

Alfa Romeo Brera

To był most, który spalił się zbyt wcześnie.

Попередня статтяCena Vauxhall Astra spada do 27 495 funtów dzięki nowej opcji benzynowej