Nowe BMW M3 na teście: jak wersja z silnikiem spalinowym przetrwa w epoce Neue Klasse

17

Transformacja elektryczna w BMW nie jest przełącznikiem binarnym.

Podczas gdy cały świat patrzy na stoisko w pełni elektrycznego Concept M Neue Klasse na podium, inna „bestia” ciężko pracuje na asfalcie. Prototyp ten zauważono podczas testów na torze Nurburgring w Niemczech. Reprezentuje przyszłość BMW M3 nowej generacji napędzanego benzyną.

Jego zadaniem jest udowodnienie, że spalanie wewnętrzne nie jest jeszcze gotowe do wyjścia.

Dlaczego nowy benzynowy M3 wygląda na dłuższy niż i3

Jeśli myślisz, że M3 będzie wyglądać jak mniejsze pudełko ze względu na dzielenie platform z sedanem i3, mylisz się.

Zdjęcia szpiegowskie pokazują samochód, który zachowuje język projektowania Neue Klasse, ale ma zupełnie inne proporcje. Elektryczny i3 jest krótki, przysadzisty i wydajny. Benzynowy M3 potrzebuje miejsca na sprzęt, który nie jest wymagany w pojazdach elektrycznych. Rezultatem jest znacznie dłuższy kaptur. Jest wysunięty do przodu, nadając samochodowi drapieżną, lekko zgarbioną sylwetkę, a nie wyprostowaną.

Wskazówki projektowe są wyraźnie powiązane z nową gamą BMW i3, iX i nadchodzącym crossoverem 2027 X2, ale M3 dodaje szablonowi agresywnego akcentu.

  • Reflektory są bezpośrednio połączone z osłonami chłodnicy w kształcie nerki. Tworzą dwa poziome paski oddzielone wgłębieniem w nadwoziu, co zapewnia złożoność wizualną.
  • Zewnętrzne krawędzie reflektorów są zaostrzone, co odzwierciedla surową estetykę i3.
    *Przedni zderzak ujawnia główną historię układu napędowego. Środek jest zdominowany przez dwa duże wloty powietrza w kształcie litery L. Uzupełnieniem są mniejsze trójkątne „kurtyny powietrzne”. Nie są stworzone dla piękna. Dostarczają powietrze do chłodnic i hamulców.

„Zmiany zorientowane na wydajność są widoczne z przodu…”

Nie tworzysz kanałów powietrznych tej wielkości, chyba że planujesz generować duże ciepło.

Czy BMW M3 zachowa konfigurację sześciopinową, czy przejdzie w tryb hybrydowy?

Niepokój związany z układem napędowym jest obecnie realny wśród entuzjastów. Które silniki wytrzymają presję regulacyjną?

Obecne informacje napawają optymizmem fanów sześciocylindrowych silników, choć trzeba zachować precyzję. Mówimy o rzędowej szóstce, a nie V6. Oczekuje się, że następna generacja M będzie napędzana sześciocylindrową jednostką z turbodoładowaniem, prawdopodobnie będącą rozwiniętą wersją obecnego 3,0-litrowego silnika twin-turbo S58.

Ale tutaj jest haczyk: w przeciwieństwie do większego M5, M3 prawdopodobnie nie otrzyma wytrzymałej konfiguracji hybrydowej typu plug-in. Brak masywnego akumulatora zwiększającego wagę podwozia i zwiększającego zasięg. Zamiast tego spójrz na technologię łagodnej hybrydy. Wystarczające wspomaganie elektryczne, aby wygładzić dostarczanie momentu obrotowego i spełnić normy emisji, nie zamieniając samochodu w cegłę.

A co z kołami napędowymi? A skrzynie biegów?

  • Napęd na wszystkie koła: Oczekiwane. Prawdopodobnie będzie standardem. W samochodach sportowych 2024 trudno zaprzeczyć zaletom związanym z wagą i przyczepnością.
  • Napęd na tylne koła: Podstawowa opcja napędu na tylne koła może być zagrożona zniknięciem. Staje się rzadkością nawet wśród ulubieńców entuzjastów.
  • Ręczna skrzynia biegów: Nie wyprzedzajmy siebie. Powrót sześciobiegowej manualnej skrzyni biegów jest wysoce nieprawdopodobny. Złożoność i koszty przekraczają zapotrzebowanie rynku.

Kiedy benzyna M3 będzie dostępna w sprzedaży?

Cierpliwość. Jeśli to Twoje słowo, użyj go skutecznie.

Model benzynowy pozostaje na rynku w tyle za swoim elektrycznym siostrą. BMW prawdopodobnie wprowadzi najpierw na rynek elektryczne M (przemianowane na iM3 lub po prostu M3 EV), które będzie twarzą marki w projekcie Neue Klasse. Wkrótce pojawi się wersja benzynowa.

Nowe BMW M3 z silnikiem spalinowym ma trafić do salonów w 2028 roku. To da nam czas na sprawdzenie, czy zdjęcia szpiegowskie są prawdziwe. Czy dłuższy kaptur zmniejsza zwrotność? Czy nowe wloty powietrza faktycznie poprawiają chłodzenie, czy to tylko kanciasty plastik?

Dowiemy się tego wkrótce. Ale na razie wystarczy świadomość, że dym i hałas silnika są nadal planowane. Koniec został opóźniony co najmniej o jedno pokolenie.

Czy będzie czuł to samo, kiedy w końcu odejdzie?

Dowiedzmy się.