Określenie „nowoczesny klasyk” brzmi zabawnie, jeśli nie oksymoronem. Dla większości przechodniów Porsche Cayman wygląda jak zabawka lub kolejny element wyposażenia miejskiego, który ma zostać odholowany przez lawetę.
Ale to właśnie wydawnictwo Penguin Books jako pierwsze użyło tego wyrażenia. Jeśli wydawca może umieścić etykietę „Modern Classic” na miękkiej oprawie z 1984 r., równie dobrze możemy zastosować to określenie do samochodów.
Słowo „klasyczny” oznaczało kiedyś MGB i termos z herbatą. Entuzjaści w tweedowych marynarkach z uszkodzonymi kolanami chodzili na pchle targi samochodowe. Magazyny głównego nurtu zachowywały dystans, bojąc się wystraszyć zwykłych ludzi – tych, którzy parkują pod McDonaldem. Tymczasem prasa samochodowa klasyczna udawała, że nowe, szybkie samochody po prostu nie istnieją, żeby nie odstraszyć starszej publiczności.
Wszystko się zmieniło.
Samochody elektryczne. Obszary czystego powietrza. Fotoradary są wszędzie. Zapędzają nas w kąt. Miłośnicy starych i nowych samochodów spotykają się teraz pośrodku.
Ten środek to nowoczesny klasyk.
Gdzie jest granica?
Podobnie jak definicja „literatury”, jest ona niejasna. Świadomie.
Ed Callow z Collecting Cars ujmuje to bez ogródek: “Myślę, że sednem współczesnej klasyki jest «demokratyzowana” część rynku samochodów kolekcjonerskich. Trudno wskazać początek i koniec ery nowoczesnej klasyki, ale ogólnie mamy tu na myśli samochody wyprodukowane w latach 80., 90. i na początku XXI wieku, czyli w epoce nowoczesnego projektowania i konstrukcji.
Tutaj zawężamy zakres: dopiero po 2000 roku.
Mercedes-Benz CLS (2003–2010) 250–1000 GBP
Ta maszyna była argumentem z prawami fizyki. Cztery drzwi. Dach coupe. Kształt nadwozia Mercedesa, który sprawiał, że inni Niemcy się pocili. Tak, był oparty na podwoziu Klasy E, ale nie przypominał niczego innego na drodze. Był prestiż, ale i pewne zakłopotanie.
Dostajesz napęd na tylne koła, siedmiobiegową automatyczną i zawieszenie pneumatyczne (jeśli jesteś odważny). Wewnątrz? Skóra mieszana, klimatyzacja, adaptacyjny tempomat, czujniki parkowania, żeby nie porysować boków. Miała wszystko.
Teraz jest tanio. Zbyt tanie.
„Stare pieniądze” wyparowały. Modele pierwszej generacji leżą na parkingach. Ale nie spiesz się, aby nacisnąć przycisk Kup. Uważaj na pułapki. Wczesne modele benzynowe? Wały wyrównoważające cię nienawidzą. Jeden z właścicieli poprzysiągł im wieczną wrogość. Diesel? Monitoruj silnik odcinający dolot i czujnik prędkości skrzyni biegów. To się łamie. Często.
„Głównym problemem są wałki wyrównoważające” – mówi oddany właściciel, kręcąc głową.
Porsche Cayman (2005–2012) 7500–30 000 funtów
987 Kajman. Racjonalny wybór dla irracjonalnej osoby.
Umieść rzędową szóstkę pośrodku z tyłu i nagle masz samochód, który naprawdę jeździ. W 911 tej samej generacji nie będziesz w stanie tak pewnie pokonywać zakrętów. Fizyka działa inaczej.
Jazda sześciobiegową manualną skrzynią biegów to przyjemność. Analog. Prawdziwe pedały, prawdziwe ciężary. Tak, jest automat PDK. Natychmiastowe przełączanie. Ale czy chcesz powalczyć z malutkimi przyciskami na kierownicy? A może wolisz zmieniać biegi prawą nogą i duszą?
Niektórzy mówią, że to ma mniejsze znaczenie. Czy to prawda?
