Jesteś znudzony. Droga do pracy jest długa. Wpatrujesz się w ekran, czekając na ważny zwrot akcji w swoim serialu, a czerwone światło przed tobą brzmi jak osobista zniewaga. Zapomnij o bezpieczeństwie. Zapomnij o prawach. Po prostu pozwól maszynie się tym zająć.
Ale zanim zaczniesz hakować swój system multimedialny, weź głęboki oddech. Audi rzeczywiście rozwija Project Traffic Light Online, aby rozwiązać dokładnie problem, na który się skarżysz, ale w sposób, który uratuje Ci życie.
Koncepcja jest prosta, ale mądra. Audi connect Online komunikuje się bezpośrednio z centralnym komputerem kontroli ruchu drogowego w mieście. Ona nie ma pojęcia. Ona wie. Jeśli światło na następnym skrzyżowaniu świeci się na zielono, ale wkrótce zmieni się na żółte, na desce rozdzielczej pojawi się migający komunikat. Można by pomyśleć, że prędkościomierz i obrotomierz są bezużyteczne, ale dane te znajdują się pomiędzy nimi. Informują, czy masz czas na minięcie świateł, czy też musisz teraz zwolnić pedał gazu.
Nie chodzi tylko o uniknięcie kar. System przewiduje również czerwone światła. Jeśli wie, że światło czerwone wkrótce zmieni się na zielone, przygotowuje silnik z wyprzedzeniem na kilka sekund przed włącznikiem. Dzięki temu system Start-Stop jest mniej szarpany i płynniejszy. Oszczędzasz czas. Oszczędzasz paliwo. Zachowaj czujność.
Dlaczego to nie jest tylko chwyt?
To nie magia. To są dane. A zdobycie tych danych jest najtrudniejszą częścią.
Audi testuje Sygnalizacja świetlna Online w Las Vegas. Aby połączyć się z siecią miejską, musieli uzyskać pozwolenie od Regionalnej Komisji Transportu Południowej Nevady. Nevada jest już przyjazna testowaniu pojazdów autonomicznych, więc przeszkody biurokratyczne były do pokonania. Ale przeszkody techniczne są realne.
Michael Zweck, inżynier elektronik w Audi, zwrócił uwagę na koszmar skali. W przypadku wdrożenia ogólnokrajowego Audi będzie musiało skontaktować się z ponad 500 niezależnymi agencjami. Każde miasto zarządza własną sygnalizacją świetlną. Żaden z nich nie używa tego samego formatu danych. Brak standardu.
„W celu wdrożenia na skalę ogólnokrajową będziemy musieli skontaktować się z ponad 500 niezależnymi agencjami”.
Do czasu pojawienia się tego standardu Project Traffic Light Online pozostanie rozwiązaniem lokalnym. Jest to program pilotażowy. Dowód koncepcji. Ale to dowodzi, że Twój samochód może zobaczyć to, czego Ty nie widzisz, bez odrywania rąk od kierownicy.
Oszczędzaj paliwo, nie zatrzymując się
Bądźmy szczerzy. Większość kierowców słabo rozumie sygnalizację świetlną. Postrzegają zielone światło jako rekomendację, a nie instrukcję. Ale projekt Audi Traffic Light Online robi coś podstępnego i subtelnego dla tych, którzy po prostu chcą się tam dostać, nie marnując paliwa.
Ruszanie i zatrzymywanie się na drodze jest kosztowne. Za każdym razem, gdy naciśniesz hamulce, spalasz paliwo. Za każdym razem, gdy przyspieszasz od zera, marnujesz jeszcze więcej energii. Jeździsz ze stałą prędkością 25 mil na godzinę czy 65 mil na godzinę? O wiele skuteczniejszy.
System oblicza optymalną prędkość. Informuje, że należy zbliżyć się do prędkości 52,6 km/h, aby trafić w zieloną falę. Nieprzerwanie. Żadnego gwałtownego przyspieszania w ostatniej chwili. Tylko bezwładność. To właśnie inżynier Audi Zwick nazywa „zwiększoną efektywnością paliwową”. W istocie mówimy po prostu o braku strat energii z powodu niepotrzebnych przestojów.
Wygładzanie przepływu
Druga korzyść dotyczy nie tyle portfela, co bólu głowy od korków. Jeśli wszyscy zbliżą się do sygnalizacji świetlnej z odpowiednią prędkością, cała ulica będzie poruszać się płynniej. Mniej czekania na czerwonych światłach. Mniej wypadków blokujących skrzyżowania.
Pytanie jednak brzmi: co by było, gdyby tylko kilka samochodów było wyposażonych w tę technologię? Czy współpracujący kierowcy nie zrujnują efektu wszystkim innym?
Zwick twierdzi, że nie. Badania pokazują, że poprawa płynności ruchu zaczyna się, gdy z systemu korzysta zaledwie 5–10 procent pojazdów. Wydaje się, że to niewielka liczba. Ale w 2013 roku na drogach jeździło prawie 250 milionów samochodów. 5 procent tej liczby to 12,5 miliona samochodów komunikujących się z sygnalizacją świetlną. To wystarczy, aby dokonać znaczących zmian.
Nie jazda autonomiczna, ale krok w tym kierunku
Wydaje się, że to krok w kierunku samochodów autonomicznych, które obiecywano nam od dziesięcioleci. Ale to nie to samo. Oddzielnym projektem jest autonomiczne Audi A6 Avant, które zrobiło furorę na targach Consumer Electronics Show 2013. Narzędziem wspierającym jest Project Traffic Light Online. On nie prowadzi samochodu. Informuje jedynie, z jaką prędkością należy się poruszać.
„Widzieliśmy samochody testowe w kilku miastach na całym świecie”.
Obecnie nie ma planów oferowania w sprzedaży samochodów Audi z funkcją odczytu sygnalizacji świetlnej. Tego systemu nie można kupić. Możesz tylko patrzeć.
Na razie istnieje system, który pozwala sprawdzić, czy faktycznie możemy koordynować działania z infrastrukturą. Czy możemy przestać postrzegać sygnalizację świetlną jako wrogów i zacząć traktować je jak partnerów? Technologia jest gotowa. Samochody są gotowe. Pytanie tylko, czy kiedykolwiek nauczymy się poruszać w jednym rytmie.
Zobaczmy.





















